Nie ma "napadowych utrat

Nie ma "napadowych utrat przytomności" przy cukrzycy typu I. Tak jak ten człowiek opisał chory wyraźnie czuje spadek poziomu glukozy. I to bardzo wyraźnie, mam to samo, nie da się tego przeoczyć.

Spadek glukozy we krwi od normy (ok. 90mg/dl) do poziomu niebezpiecznego to okres kilkudziesięciu minut w najszybszym możliwym przypadku : np. celowego podania bardzo dużej dawki insuliny. To samo dotyczy zdrowych osób, którym poda się dużą dawkę insuliny. Utrata przytomności to dopiero poziom glukozy około 15-20 mg/dl.

  • Smutne, ale Pana opinia obrazuje generalne podejście do cukrzyków w Polsce. Od razu się człowieka skreśla. Nie kwalifikuje się ich jako niepełnosprawnych, ale też nie pozwala na normalną pracę. Życie w zawieszeniu. Tyle pozostaje.

Obecnie pracuję w UK. Mam cukrzycę, mam badania i pracuję w warunkach pracy powyżej 3m. W Polsce było to niemożliwe właśnie przez asekuracyjną postawę lekarzy orzekających. W Anglii wystarczyły badania i określenie dodatkowych procedur w przypadku zagrożeń (czyli jak mi pomóc - poradnik dla laika).

I dało się. Mam 32 lata, cukrzycę "nabyłem" na studiach. Żyję z pompą insulinową. W Polsce musiałem odejść z pracy, bo nie przeszedłem badań okresowych. Żenujące, zważywszy, że w krajach UE chory na cukrzycę może wykonywać większość prac. Od kierowania Tirami po operacje na otwartym sercu. Polska to nieprzyjazny kraj. Zwłaszcza dla chorych przewlekle, którzy mieli pecha bo zamiast od razu umrzeć muszą z tą chorobą żyć. Żyć znaczy zarabiać na siebie i rodzinę ...

 

Odpowiedź

  • Rozumiem Pana personalne podejście do tematu oparte na swoich doświadczeniach.

Niestety podejście przeciętnego pacjenta z chorobą zmienia się diametralnie w przypadku

np. wypadku w pracy połączonego z inwalidztwem. Być może w Wielkiej Brytanii sądy są w tym przypadku łaskawe dla lekarzy. Tym niemniej w Polsce oznacza to raczej wyrok skazujący oraz znaczne obciążenia finansowe na rzecz poszkodowanego.

  • Autor strony zna niestety takie przypadki,{na wrocławskiej budowie upadek z wysokości pracownika cukrzycą typu 1 połączone z kalectwem tego

człowieka, połączone ze świadomym dopuszczeniem przez lekarza}

będące w zasadzie końcem kariery dobrze zapowiadającego się ,prywatnie praktykującego lekarza medycyny pracy.

Według

mnie, Pana opinia jest w zasadzie typowa dla każdego starającego się o pracę [ każdy jest zdrowy i zdolny do wszystkich zawodów, a wypadki w pracy zdarzają się tylko innym].

 

Zmiana o 180 % następuje w przypadku kalectwa {roszczenia pacjenta} lub śmierci [roszczenia rodziny].

Można mieć tylko nadzieję, że postęp w leczeniu cukrzycy umożliwi choremu wykonywanie wszystkich prac, bez narażania jego zdrowia oraz lekarza orzekającego - potrzebne odpowiednie zmiany w ustawodawstwie polskim!!

  • Pana opinię traktuję jako wstęp do dalszej dyskusji nad tym tematem.
  • Być może zniesienie odpowiedzialności lekarzy za swoje decyzje było by rozwiązaniem ???
  • Można też znieść lekarskie badania profilaktyczne do pracy .

Dla przejrzystości, nie wspomniałem wcześniej o innych późnych powikłaniach cukrzycy,[szczególnie narząd wzroku] mogących mieć wpływ na wykonywanie pracy. Zapraszam też na inne fora internetowe

zajmujące się tylko tym problemem, aby wyrobić sobie swoje zdanie.

Odpowiedz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Więcej informacji na temat formatowania

Lekarzpracy.pl to centrum wiadomości, gdzie medycyna pracy Wrocław przeplata się z przydatnymi, aktualnymi artykułami (2012) na temat zdrowia. Znajdują się u nas lekarze specjaliści: neurolog, laryngolog, okulista. Przeprowadź w naszym gabinecie badania okresowe - Wrocław, Żernicka 215.

Przychodnia Medycyny Pracy zaprasza:
54-510 Wrocław, Żernicka 215,
tel. 601 775 123, faks 71 349 38 69

Pracownia psychologii transportu Dariusz Kraśnicki:
54-514 Wrocław, Kmicica 3
tel. 693 775 123, 71 353 92 75